Czy stres musi być naszym wrogiem? Podczas warsztatów w Lubelskiej Fundacji Rośnij w Siłę udowodniłyśmy, że nie! Zamiast uciekać przed napięciem, uczyłyśmy się nadawać mu nowy sens i zamieniać go w świadomą, spokojną moc.
W kobiecym gronie, w atmosferze pełnego zaufania, zatrzymałyśmy się na chwilę w codziennym biegu. Warsztaty „Siła spokoju: Jak radzić sobie ze stresem i kryzysami w zabieganym życiu” nie były typowym wykładem. To był czas intensywnej pracy nad sobą, który pokazał nam, że nasze największe wartości i marzenia są nieodłącznie związane ze stresem – bo stresujemy się tym, co jest dla nas naprawdę ważne.
Czego nauczyłyśmy się podczas warsztatów?
Pod czujnym okiem Agnieszki Danieluk – coacha kryzysowego i konsultantki MTQ plus – przeszłyśmy drogę od teorii do praktycznych narzędzi:
Zrozumienie stresu: Rozróżniłyśmy „dobry” stres (eustres), który motywuje, od tego toksycznego (dystresu), który nas spala.
Diagnoza odporności: Dzięki narzędziom MTQ plus, uczestniczki mogły sprawdzić, które filary ich odporności psychicznej są najmocniejszą stroną, a które wymagają wsparcia.
Praktyka i ciało: Poznałyśmy techniki relaksacyjne, takie jak trening Jacobsona oraz oddech pudełkowy, które pozwalają odzyskać panowanie nad organizmem w trudnych chwilach.
Plan na spokój: Każda z nas wyszła z indywidualnym planem działania na kolejne miesiące, by nie pozwolić, aby stres odbierał nam odwagę.
To nie SPA, to prawdziwa siła
Praca nad sobą to nie zawsze aromaterapia i miękkie fotele. To czasem solidny „wycisk” emocjonalny, który pozwala dokopać się do własnej siły. Uczestniczki warsztatów pokazały niesamowitą gotowość, by wziąć sprawy w swoje ręce i zamienić hamulec, jakim bywa stres, w napęd do działania.
„Jeśli chcemy żyć pełnią życia, nie możemy rezygnować z tego, co dla nas ważne – musimy nauczyć się być przy sobie nawet wtedy, gdy jest trudno.”
Podziękowania
Dziękujemy prowadzącej, Agnieszce Danieluk, za profesjonalizm i stworzenie bezpiecznej przestrzeni do wzrostu. Przede wszystkim jednak dziękujemy Wam – uczestniczkom – za Waszą autentyczność, energię i odwagę do budowania wewnętrznej mocy.
To był piękny początek cyklu, który wzmacnia naszą fundacyjną społeczność. Już teraz wiemy, że przed nami kolejne kroki na drodze do życia w zgodzie ze sobą – nawet wtedy, gdy świat wokół pędzi.